"Krótkie pisanie bierze się z lenistwa czytelników."
Wpisy otagowane sylwester
Sylwester 2010
sty 3rd
A więc, wróciliśmy. Cali, zdrowi, skacowani, zmęczeni. Ale było warto, tego roku na Kazimierskim rynku było naprawdę grubo
Prezentuję odrobinę zdjęć, tylko tyle zdążyłem ująć bo tak naprawdę nie było czasu na zabawę telefonem. Zdjęcia robione były o ~21 więc jest mało ludzi, po 22 było ich tylko coraz więcej aż na rynku był straszny tłok
Oto kilka zdjęć
To wszystkie fotki, w przyszłości może dam je do galerii ;D Pozdrawiam.
Święta święta…
gru 29th
Święta święta i po świętach – jak to mówią.
Co mogę napisać, przez okres świąt zostałem całkowicie odcięty od sieci, bo nie miałem pakietu GPRS a na koncie też z kasą ciężko. Trochę się działo przez ten czas i wypadałoby to opisać.
Atak na forum.
Nie było mnie przez kilka dni i nie wiem czy to przypadek czy nie. Forum zostało zaatakowane i w jakiś sposób wyłączone. Ogólnie było nieciekawie a dzisiaj dowiedziałem się, że uratował je dzielny i odważny Moderator: PrisonHunter - Godne pochwały
Czynności zabezpieczające forum już wykonałem i mam nadzieję że sytuacja się nie powtórzy.
Co z Nexią?
Święta spokojnie przebiegły aczkolwiek widok rozjebanego samochodu za oknem nie dawał spokoju.
Ciągle myślę o sprawie sądowej, czekam na nią jak na jakieś zbawienie. Jak na szpilkach wyczekuję kiedy wreszcie osoba, która stworzyła tak niebezpieczną sytuację na drodze zostanie ukarana. Może za bardzo przeżywam, ale co by było gdyby tam gdzie stała latarnia od której się odbiłem był przystanek autobusowy? Skoro skasowałem Nexię i Tico nie ze swojej winy to jak czułbym się gdybym nie ze swojej winy wpadł w grupkę ludzi na przystanku? Co gdyby ktoś tamtego popołudnia zginął? Choć już oswajam się z tym że ta Nexia to wspomnienie to nadal w pamięci mam dobre chwile,w chuj zdjęć – wyjazdy, zloty, komora w bagażniku(dla wtajemniczonych ;p ) Chcę by sprawa była już za mną, ale tu i tam słyszałem że jak to w Polsce – taka sprawa w sądzie może odbyć się nawet i za rok … Pocieszające.
Co do samego samochodu to jak wcześniej wspominałem, zapowiadało się ciekawie niestety pójdzie do kasacji. Części, które jeszcze się nadadzą ( a jest ich w chuj pomimo takich uszkodzeń) będą albo przełożone do nowej Nexii albo sprzedane. Jeszcze się zobaczy gdy zacznę przekładać.
Dzisiaj nie mogłem się powstrzymać.
Po naprawieniu drobnych usterek jakimi była między innymi wymiana cewki zapłonowej, którą panowie strażacy rozpierdolili podczas odłączania akumulatora (gdzie aku a gdzie cewka, ale to już inna historia) postanowiłem obudzić zmarłego hah ;p
I jak oczekiwałem odezwała się!
Silnik chodzi jak przed wypadkiem, jak zegarek
Chwilę pomruczał i od razu przypomniałem sobie setki wspomnień z wakacyjnych wojaży.
Oby i w te wakacje było ciekawie od strony wyjazdów w zielone tereny. Następną Nexią rzecz jasna
Następną?
Jeżeli w nowym roku wszystkie sprawy potoczyłyby się tak jak sobie zaplanowałem około Kwietnia mam zamiar kupić nowe auto. Z powodów oczywistych będzie to kolejna Nexia.
Po pierwsze mam dawce, z którego będzie sporo części zapasowych. Po drugie nadal mi się podoba
A po trzecie jest dla mnie w sam raz i nie tylko. Wiele osób jechało ze mną w zieloną trasę więc potwierdzi że wyjazdy złe nie były ;p ?
Tym razem jednak będzie to lepsza wersja wyposażenia. Z tego co mogę teraz powiedzieć to na bank będą elektryczne szybki x4 i wspomaganie czego w tej brakowało. Co jeszcze to się zobaczy przy kupnie. No i to tyle, pozostaje czekać do wiosny i potem przez wakacje picować następny nabytek
Oby plan się powiódł
2009/2010
Sylwestra tego roku spędzam z moim Kochaniem w uroczym miejscu jakim jest Kazimierz Dolny
Wynajęty domek i odpowiednie wyposażenie to jest to czego potrzebujemy
Nie wiem jak tam będzie z imprezą na rynku ale myślę, że coś się będzie działo więc ta noc zapowiada się ciekawie
Dlatego znikam 31.12/01.01 i kontakt będzie możliwy tylko przez tel.
Oczywiście do godzin wieczornych bo po 22 pewnie będzie gdzieś leżał w samochodzie/pod stołem/ itd
A teraz, żeby jeszcze bardziej przedłużyć wam czytanie dam super ciekawostkę, która zainteresuje na pewno niektórych kierowców:
Po marihuanie nawet kilka miesięcy nie można prowadzić samochodu
Występowanie narkotyków w organizmie kierowcy wykrywalne jest nawet kilka miesięcy po ich zażyciu. Za prowadzenie samochodu w takim stanie kierowca może trafić do więzienia na dwa lata i stracić prawo jazdy aż na dziesięć lat.
Prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków, a więc także marihuany, jest przestępstwem, za które kierowca może trafić do więzienia nawet na dwa lata. Nie ma przy tym znaczenia, kiedy zażywał narkotyk i w jakiej ilości. Wystarczy, że badanie testerem lub badanie krwi czy moczu wykaże, że kierowca znajduje się pod wpływem środka odurzającego.
Taki pozytywny wynik możliwy jest nawet kilka miesięcy od zażycia narkotyku (według niektórych danych np. marihuana utrzymuje się w moczu nawet do trzech miesięcy). Nawet więc, jeżeli zażyty wcześniej narkotyk nie ma wpływu na zachowanie kierowcy, to może być on uznany za przestępcę. Ostatnio przekonał się o tym młody kierowca z Radzynia Podlaskiego.
– Wspólnie z kolegami paliłem na imprezie marihuanę. Po ponad miesiącu od tego zdarzenia miałem kolizję drogową. Badanie krwi, a następnie moczu wykazały, że w moim organizmie znajduje się marihuana. Zatrzymano mi prawo jazdy, a prokurator skierował akt oskarżenia do sądu – pisze do DGP Kamil.
Akt oskarżenia prokuratora to skutek treści art. 178a kodeksu karnego. Zabrania on prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu i środków odurzających, a więc np. narkotyków. O ile jednak w przypadku alkoholu kierowca popełnia przestępstwo dopiero po przekroczeniu dawki 0,5 promila we krwi lub 0,25 mg w wydychanym powietrzu, o tyle w przypadku narkotyków kodeks karny nie zawiera takich progów karalności. Prokuratorzy i sądy przyjmują więc często, że w każdym przypadku prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków jest przestępstwem. Nawet jeżeli w organizmie znajdują się śladowe ilości tego środka.
– Bez względu na to, jaka jest ilość środka odurzającego w organizmie kierowcy, kierujemy przeciwko niemu akt oskarżenia do sądu – mówi Cezary Kiszka, prokurator rejonowy w Busku-Zdroju. – W odróżnieniu od prowadzenia samochodu po użyciu alkoholu nie ma wykroczenia prowadzenia pojazdu pod wpływem narkotyku i w każdym przypadku jest to przestępstwo – dodaje.
ź:gazetaprawna.pl
Ach ten nasz kraj kochany. Pijani kierowcy codziennie zabijają ludzi, jednak doczepić się trzeba do ‘narkotyku’.
To by było na tyle jeżeli chodzi o ten wpis, może odezwę się jeszcze przed Nowym Rokiem ;p Be in touch…






